wtorek, 19 lipca 2011

Kawa się nadawa:Wiskitki Extra Fancy

Lato w pełni, a my cały czas czekamy na urlop. W tym roku urlop będzie inny, rzekłbym stacjonarny. Zaplanowaliśmy kilka krótkich wycieczek, zwiedzanie, basen, a wszystko blisko domu. No cóż, za rok odbijemy sobie!
Jest jednak w naszej przestrzeni mentalnej miejsce, w którym odbywamy permanentne wakacje. Miejsce to nie grzeszy urodą, a przeciętny widz nie znajdzie tam najmniejszych śladów magii. Widok na pole każdego roku obsianego inną rośliną, przemykające w oddali samochody, trochę industrialnych budynków. Wszystko w temacie dla niewtajemniczonych. Dla nas jednak w tej przestrzeni emocjonalnej są rzeczy szczególne, że nie sposób ich wszystkich opisać. Ja wspomnę tylko o jednym aspekcie zamkniętym w trójkącie filiżanka kawy – najpiękniejsza na świecie brzoza – ławka. To jest właśnie to miejsce, w którym kawa smakuje najlepiej. Nie, inaczej. Kawa tu smakuje najpełniej. Nawet nie muszę zastanawiać się dlaczego. Odpowiedź jest nader prosta. To jest nasze miejsce. Brzoza o niesamowitej sile pozytywnej energii, siermiężna, ale jakże wygodna ławka i mocny napar wyciśnięty z wysłużonego automatycznego saecco {o nim później…} W tym samym czasie, w tej samej przestrzeni dzieci nasze potrafią zalać się farbą, wytarzać w piasku, zrobić wybuch z saletry, czy zrobić wypadek rowerowy. Pies goni za swoim niedoścignionym marzeniem, kotem. Marzenie musi chyba sobie złamać łapkę albo zmysł wzroku stracić, żeby nasz Elmo spełnił się. Wszystko to przez kilka minut wypełnione jest aromatem kawy, tak niesamowicie, że jej smak i zapach spowija cały ten mój obrazek.
Adamie! Pobudka, czas na powrót. Jasne, zaraz, zaraz… kuuurka wodna, Elmo cały w błocie jesteś. Samochód znowu do czyszczenia. Panowie moi, ciekawe czym dopierzemy te koszulki? No tak, nie dopierzemy. Czar kawy popołudniowej jednak nie mija. Jutro znowu wycisnę kawę z najlepszych ziaren Wiskitki Extra Fancy. [Żeby tylko nie padało.]
Pozdrawiam, Adam.  

P.S. Dziś ckliwie i sentymentalnie. Motyla noga, nie robię się młodszy J

Kawa, brzoza i ławka. to takie proste.

Niebo nad ławką. Lubię sobie polatać, zwłaszcza w wakacje. Dużo czarterów.

3 komentarze:

  1. Axis mundi rozciągnięta pomiędzy błotem, w którym tapla się Elmo a Boeingiem nad głową: pomiędzy ziemią a niebem, pomiędzy wczoraj a jutro, czas zatrzymany w filiżance kawy, czas odzyskany. Sugestywnie opisałeś Wasz Kosmos.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wojtku, niczego więcej dodać nie mogę! I jak Ciebie nie uwielbiać? Celebruję rzeczy, które stanowią o stałości mojego świata, o bezpieczeństwie. Niektóre z nich są bardzo prozaiczne.

    ELse, czy Ty mnie nie obraziłaś? :) Żart. Jednak nie potrafię zająć jednoznacznego stanowiska w sprawie "homo sensitivus".

    Kawa już się sączy. Pachnie rewelacyjnie, z pierwszego tłoczenia. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń