niedziela, 23 października 2011

Halloween nie taki straszny :)


Ależ ten czas biegnie! Nie tak dawno narzekałam, że lato już gaśnie, że wakacje skończyły się, a tu proszę, listopad za pasem. Będzie to chyba listopad pełną gębą, mocno orzeźwiający. Już teraz przecież rano przymrozki dają znać o sobie.

Przed nami kolejny długi świąteczny weekend. Do świąt jeszcze tydzień, ale dziś pozwolę sobie na halloween’owy uśmieszek. Nowa świecka tradycja przyszła do nas, jak to większość nowych świeckich tradycji, z Ameryki. Kontrowersje, nagana, koniunktura rynkowa, żart, uśmiech, wyluzowanie, dobra zabawa – oj, ile głów tyle opinii. Ja w każdym razie przygotowałam kilka „strasznych zawieszek”.

Miłego oglądania, pozdrawiam strrrrrasznie mocno  Roksana.



Jako suplement diety - dyńka zrobiona rok temu przez chłopaków. Spoko, dynia już nie straszy, pozostała wspomniniem.

2 komentarze:

  1. Zawieszek nie robiłam, ale monstra z dyni owszem ... Ja też s'thrash'nie pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń