środa, 2 listopada 2011

Jesienne róże



Może moje nie są herbaciane, ale na pewno kolorowe, ogrzewające mieszkanie ciepłem materiału w kolorze ecru. Nie będę już pisała o chłodzie jesieni, bo przecież od samego czytania przymarznąć do krzesła można. Poza tym, ileż można pisać o jesiennych chłodnych dniach. Lepiej trochę słońca w domu zaaranżować. Tak też uczyniłam. Przypomniałam sobie technikę robienia róż z materiału. Trochę to misterna praca, ale daje dużo satysfakcji, a i efekty są zaskakujące. Pojedyncze pąki wyglądają nieco samotnie, ale już w bukiecie z dyskretnym przybraniem robią niesamowite wrażenie. Tak przynajmniej wydaje się mi i mam nadzieję, że podzielicie ten pogląd. Już słyszę „ale one nie pachną!”. Pachną, pachną, zapewniam Was. Unosi się nad nimi zapach wspomnień tegorocznego, no może kapryśnego, ale jednak lata. Powspominajmy je razem, zapraszam do oglądania.
Pozdrawiam, Roksana.






6 komentarzy:

  1. może i nie pachną ale za to jak pięknie i oryginalnie wyglądają - super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. O takich różach nie przyjdzie nam nigdy zaśpiewać za Foggiem, że "więdną już"...

    Misterna robota, trzeba talentu nie lada - patrzę z podziwem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tam czuję ich zapach :) cudne są!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Wam dziękuję za tak ciepłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. These fabric flowers are divine! You are so creative my dear!

    Have a lovely week!
    gaby xo

    OdpowiedzUsuń