środa, 18 lipca 2012

Muffinki, zabawki

Muffinki są hitem już od dłuższego czasu. Ja w nich kocham to, że nie trzeba zdolności kulinarnych. Z kuchnią u mnie na bakier. I jeszcze możliwość dodawania różnych bajerów. Raz mogą być z pokruszonym batonem Lion a następnym razem z szynką. Chociaż wytrawnych nigdy nie robiłam



Muffinkowe szaleństwo ogarnęło mnie do tego stopnia, że mam wieszaki z muffinkami, kubeczki, serwetki. Dużo w tym wszystkim różu i zastanawiam się czy nie dziecinnieje. Kiedyś gdzieś wyczytałam, że osoby dorosłe kupujące rzeczy z elementami dziecięcymi rekompensują sobie brak zabawek w dzieciństwie a ja biedne dziecko PRL - u wiadomo cierpiałam na niedosyt barbie, lego itp.




Moim hitem zabawkowym z dzieciństwa był "dorosły" wózek dla lalek, który tata mi znosił z 3 piętra za każdym razem jak wychodziłam na dwór a koła tak piszczały, że chyba było mnie słychać z odległości 50m;).

 A jakie były Wasze ulubione zabawki?



Cała ja - miało być o muffinkach a skończyło się na PRL - u  ;-)

Kontynuując temat zabawek jeśli będziecie  w Kudowie Zdrój to polecam  Muzeum Zabawek (klik) .

Całusy

Roksana

P.S. Do sesji wykorzystałam nowe wzory naklejek. Dostępne Retro Soup (klik)

sobota, 14 lipca 2012

Junk Journal

Przyjemnie jest tworzyć coś z niczego. Łączyć niepotrzebne rzeczy w całość.  I takie są właśnie te notesy. Najważniejsza jest koncepcja. Potem dopasowywanie posiadanych rzeczy. Nie trzeba być mistrzem scrapbookingu, aby tworzyć coś takiego (ja nie jestem) a zabawa jest wspaniała. Można wydzierać,wycinać z gazet. Można wykorzystać resztki materiału, włóczki.  Mnie najwięcej trudności technicznych sprawia okładka i robienie schowków, ale to jest właśnie urok tzw. junk journals, że nie musi to być wymuskane i wychuchane;-)

Te dwa notesy zrobiłam dla dwóch różnych osób. Są małe, mniej więcej 10 x15cm. Założenie było takie, że muszą się zmieścić do torebki.

Pierwszy dla koleżanki z pracy. Ma jej służyć do zapisywanie różnych myśli i skrótów myślowych. A ma tego dużo w swojej głowie :-). 


Wszystkie te szpargały były w środku. 






Drugi dla romantyczki, rozmarzonej z głową w chmurach :-)













Mam nadzieję, że obie obdarowane są zadowolone. 

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie  :-)

Roksana