niedziela, 30 czerwca 2013

Romantyczne szpulki

Romantyczne szpulki shabby. Dodatkowo ozdobione naklejkami.











Zgodnie  z regułą malowane dwa razy. Ciemna farba jako podkład, biała na wierzchu.  Cały czas nie mogę się pogodzić z tym, że malowanie regałów mi nie wyszło. Może jakbym spróbowała farbą kredową. Ciekawa jestem Waszych doświadczeń, czy malowanie shabby ów farbą jest łatwiejsze?

Przepis jak zrobić ją samemu znajdziecie na blogu Deququ (klik).







 





Przecierane. Z tym przecieraniem muszę się hamować, bo jak dorwę pilnik w swoje ręce to bym tarła i tarła : -)










Do kompletu, duże okrągłe naklejki ( 5cm średnica) do naklejania na listy i paczuszki z ręcznie robionymi cudami.


Życzę Wam mega udanych wakacji!! Dziękuję z całego serca za komentarze, maile i "lubienia" na Facebooku.
Gorące uściski,
Roksana.


21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Haniu, dziękuję Ci bardzo :-). Zaraz siadam do pisania maila do Ciebie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Rose, dziękuję i dziękuję za Twoje posty. Są wyjątkowe!

      Usuń
  3. uwielbiam te szpuleczki, szczególnie z naklejkami!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne szpuleczki:) Ja uwielbiam na nich miec koronki;) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koronki wyglądają na nich cudnie. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Pięknie wyszły te szpulki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają. Pozdrawiam słonecznie :)

      Usuń
  6. Szpuleczki urocze, gdybym ich potrzebowała, jak nic chciałbym mieć właśnie takie :)
    Dlaczego malowanie regału ci nie wyszło? Opisujesz to w jakimś poście, bym mogła historię przeczytać? U mnie były osoby, które chciały mebelki kredowymi przemalować, ale o rezultatach niestety nie dali znać. A moją największą rzeczą tego typu jest stołek balkonowy, wygląda fajnie i shabby, zawsze mogę coś doradzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. De Ququ, malowałam zwykłą farbą akrylową. Był to regał z IKEA Leksvik. Farba nie chciała pokryć, powstawały mazy. Malowałam wałkiem. Efekt fatalny. Skończyło się na kupnie nowych mebli, a tak bardzo chciałam mieć stary "nowy" regał w shabby chic.

      Usuń
    2. Hm... tak sobie myślę, że pewnie przetarłaś wszystko porządnie papierem ściernym, a pod spodem była bejca, więc może stąd te mazy? Tak czy siak, nawet przy malowaniu farbami kredowymi Annie Sloan zalecają izolację bejcy lakierem, akurat te farby dobrze trzymają się lakieru, te "moje" - nie wiem :)

      Usuń
  7. Ale cuda!
    I bardzo fajnie wychodzi Ci malowanie z "przecierkami". Ja raz spróbowałam tak jak Ty i pomalowałam dużą szpulkę-ciemną farbą pod spodem i białą na górze, ale przy przecieraniu niestety wyszło jasne drewno, a nie dolna farba. Może za mocno starłam?
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejne cuda,pięknie wyszły,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń